DisableHero napisał(a):
Rzeczywiście, popieram mojego przedmówcę, odnośnie wartości merytoryczno-muzycznej utworów Pana Roberta. Jako słuchacz różniastej muzyki (fusion, jazz, rock progresywny, deathcore) najbardziej wzruszam się przy muzyce Pana Wyżej Wspomnianego, a muszę się przyznać, że jakoś za "bardowym" graniem nie przepadam. Jednakże jest coś takiego, właśnie chyba tajemnica tkwi w połączeniu "połamanych" akordów, aranżów i tekstów, że słuchając "Proroka Nieśmiałych" zbiera mi się do płaczu. (raczej tak pozytywnie).
Szkoda tylko, Panie Robercie, że nie usłyszeliśmy ów Profety podczas koncertu na festiwalu Akustyczeń w Szczecinie. Ale i tak, miło było posłuchać. A co Pan myśli o tym koncercie?
Troszkę był specyficzny.
Hm. Może moja przydatność jakoś wynika z zawartości fonoteczki. Obok siebie leżą spokojnie nowa Metalliczka, jakiś Davis, David Gray, nagrania Tomka Hernika

Cóż zrobić, trudno grać proroka w Szczecinie. Po raz siódmy

Przepraszam, jakoś umknęło.
A koncert. Ogólnie fajny. Sama idea szczytna
